Dziś zaczynam nowe życie. Wracam do Buenos Aires. Nie chcę opuszczać Madrytu. Przyzwyczaiłam się do tego, że ciągle się gdzieś przenosimy, ale dlaczego akurat, gdy gdzieś mi się spodoba musimy się przenosić? Naprawdę tego nie chcę!
Leon:
Leon:
Rozpoczyna się nowy rok w Studio On Beat. Podobno w tym roku ma dołączyć do nas jedna osoba, ciekawe kto to może być. Chodzą pogłoski, że to córeczka milionera, Germana Castillo. Oby była ładna, bo moi rodzice robią z Germanem interesy. Nie chciałbym być skazany na jakąś okropną szkaradę...
Violetta:
Nareszcie wylądowaliśmy. Tata powiedział mi, że mają się tu zjawić jacyś państwo Verdas. Podobno ich syn chodzi do szkoły, do której zostałam zapisana. Dobrze, że będę miała jakiegoś znajomego wśród tylu obcych ludzi. Ale w sumie on też jest dla mnie obcy... A co jeśli mu się nie spodobam? Muszę się postarać. W końcu to moja pierwsza i ostatnia szansa!
Jak widzicie Leon i Violka nawet się nie poznali, ale spokojnie wszystko w swoim czasie. Rozdział pewnie dopiero w piątek bo w czwartek mam lekcje do 15:30 a wracam do domu o 17, ale nie chcę zanudzać Was moim życiem... Dzięki że czytacie i serdecznie zapraszam tutaj -> http://leonetta-opowiadanie.blogspot.com/ Dziewczyna ma ogromny talent. To jej twórczość zainspirowała mnie do tworzenia na tym blogu ;*
~Tuśka <3
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz