poniedziałek, 14 kwietnia 2014

Rozdział 3

Leon:
Oglądam właśnie największy koszmar mojego życia! Thomas Heredia... Osoba, która jest uznawana za największego buntownika w całej szkole jak nie w Buenos Aires... Próbował kiedyś ze mnie zrobić podobną osobę, namawiał do palenia, alkoholu i innych używek. Oby tylko nie zbliżał się do Violetty... Przychodzę, i co widzę? Thomas, który dosłownie ślini się na widok Violi. MOJEJ VIOLI! Jeżeli zrobi jej krzywdę nie ręczę za siebie...


Violetta:
To zaskakujące! Jestem w Buenos Aires do kilku godzin a już jestem otoczona przez chłopców. Tacie się to nie spodoba... Chociaż w sumie widać, że polubił Leona, w końcu przyjaźni się z jego rodzicami, ale ten chłopak... Wygląda na buntownika, coś czuję, że nie będę go często widywać. Nie wygląda sympatycznie...
- Mogę w czymś pomóc?
- Taka ślicznota może mi pomóc tylko w jednym... - dość dwuznacznie to zabrzmiało, ale nie wnikam.
- Może trochę jaśniej, kogoś szukasz?
- Violu! - w samą porę! - Kim jest ten chłopak?
Tata już krzywo na niego patrzył a gdy spojrzenie tajemniczego chłopaka i Leona się spotkało miałam wrażenie, że zaraz się pobiją...
- Kim jesteś i czego szukasz? - nie powiem, tata zareagował dość ostro...
- Gdzie moje maniery? Mówią na mnie Thomas, co ty na to ślicznotko?
- Czegoś potrzebujesz? - ojej, chyba tacie puszczają powoli nerwy.
- Dowiedziałem się, że nowe osóbki wprowadziły się na tę ulicę a ja jestem znany z tego, że każda ładniejsza jest moja. Więc powiedz mi piękna jak cię zwą, żebym mógł skraść twe serce.
W tym momencie Leon nie wytrzymał. Stanął między mną a Thomasem tak, że wcale go nie widziałam a tata wraz z ojcem Leona grzecznie wyprosili gościa. Mama Leona stanęła obok mnie i zaczęła głaskać mnie po plecach.
- Wszystko w porządku? Strasznie blada się zrobiłaś...
- Tak, cała ta sytuacja była bardzo dziwna, chyba pójdę się położyć...
To prawda, że ledwo trzymałam się na nogach. Nie wiem co, ale coś odpychało mnie od tego całego Thomasa.
- Pomogę ci - twarz Leona zmieniła się nie do poznania. Podczas spotkania z Thomasem bałam się go, twarz kamienna i okropny, zły wyraz. Teraz opiekuńczy, kochany, z promiennym uśmiechem objął mnie ramieniem, pozwalając mi się na sobie lekko "uwiesić". Gdy szłam po schodach o mało co się nie przewróciłam. Byliśmy poza zasięgiem wzroku naszych rodziców, więc Leon szybko wziął mnie na ręce i zaniósł do sypialni. Cicho mu podziękowałam.

Leon:
Niby krótkie spotkanie a jak zareagowała Viola? Czemu ja ją tak nazywam? Jest półżywa! Gdy szepnęła jedno słowo: "Dziękuję" zrobiło mi się ciepło na sercu. Jest taka delikatna, taka drobna. Tak łatwo można jej zrobić krzywdę... Chyba musiałem się poważnie zakochać. Gdy ułożyłem ją wygodnie zamierzałem wyjść, ale znów urzekł mnie ten słodki, cichutki głosik:
- Proszę, zostań ze mną... Boję się...
Zadrżałem.
- Oczywiście, że z tobą zostanę - podszedłem do niej i pogłaskałem ją po głowie. - Nie masz się czego bać.
- Gdzie nie spojrzę widzę jego twarz... Dlaczego?
Ostatnie słowo wypowiedziała niemal płacząc. Szybko podniosłem ją do pozycji siedzącej i przytuliłem ją.
- Nie wiem dlaczego, ale wiem jedno. Nie pozwolę, żeby stała ci się jakakolwiek krzywda.
Byłem pewien swoich słów. Podniosła głowę a ja miałem szansę ujrzeć jej przepiękne, brązowe oczy.
- Dziękuję że jesteś przy mnie... Kocham cię.
Czy to tylko moja wyobraźnia, czy ona na prawdę to powiedziała... Nie mogę w to uwierzyć! Dziewczyna z moich snów powiedziała te magiczne słowa! Miłość zmienia człowieka. Postanowiłem nie czekać dłużej:
- Ja też cię kocham, kocham cię od momentu, w którym cię zobaczyłem...
- Miłość od pierwszego wejrzenia? - wyszeptała.
- Można tak to nazwać - zaśmiałem się cicho. Byłem już tak blisko, że prawie dotykałem czołem jej czoła.
Nie chciałem trzymać jej dłużej w niepewności. Pocałowałem ją.

Nasz magiczny pierwszy pocałunek!

Szykuje się niezła akcja. Bardzo dziękuję za komentarze :*
Jesteście niezastąpieni (o ile ktoś to w ogóle czyta...)
Ach, to piękne zdjęcie xD Chciałam coś na ciemnym tle,
że niby noc i te klimaty ale coś nie poszło...
Ważne, że się całują xD
~kochająca Was i czekająca na komentarze
Tuśka <3

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz